Lech Wałęsa wyszedł ze szpitala. W Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku spędził trzy tygodnie. Lekarze zdiagnozowali u niego zapalenie płuc.
Prezydent nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, powiedział jedynie, że spróbuje się podleczyć w domu, i że być może za miesiąc wróci do pracy. Lechowi Wałęsie towarzyszyło dwóch oficerów BOR. Widać było, że prezydent jest osłabiony i schudł.