07.04.2026 14:30 3 OR/Straż Miejska w Gdańsku

Groźny pożar traw. O krok od tragedii przy uczęszczanej trasie pieszo-rowerowej

fot. Straż Miejska w Gdańsku

Każdej wiosny problem powraca z niepokojącą regularnością – płonące łąki i suche trawy znów stanowią zagrożenie dla mieszkańców. Tym razem do niebezpiecznego zdarzenia doszło na gdańskiej Oruni, tuż przy drodze technologicznej wykorzystywanej przez pieszych i rowerzystów.

Do pożaru doszło w sobotę, 4 kwietnia, około godziny 16:30. Patrol gdańskich strażników miejskich otrzymał zgłoszenie od dyżurnego numeru 986 o ogniu pojawiającym się w rejonie ulicy Trakt Świętego Wojciecha 89.

Po dotarciu na miejsce funkcjonariusze zastali płonącą znaczną połać suchych traw wzdłuż drogi biegnącej po wale przy Kanale Raduni. Sytuacja była poważna, ponieważ silny wiatr sprzyjał szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia.

Do czasu przyjazdu straży pożarnej strażnicy miejscy skupili się na zabezpieczeniu terenu oraz niedopuszczaniu osób postronnych w rejon zagrożenia. To szczególnie ważne miejsce, ponieważ z drogi technologicznej regularnie korzystają spacerowicze oraz rowerzyści. Po około piętnastu minutach na miejsce dotarł zastęp straży pożarnej, który szybko przystąpił do akcji gaśniczej i opanował sytuację.

Nie można wykluczyć, że ogień został podłożony celowo. Służby przypominają, że każdej wiosny dochodzi do podobnych zdarzeń, mimo licznych apeli i zakazu wypalania traw.

Wbrew wciąż funkcjonującym mitom, wypalanie nie poprawia jakości gleby. Wręcz przeciwnie – niszczy warstwę próchniczną, zabija mikroorganizmy odpowiedzialne za żyzność ziemi, a także prowadzi do śmierci wielu zwierząt, od owadów po drobne ssaki i ptaki gniazdujące na ziemi. Strażnicy podkreślają również, że ogień przy silnym wietrze może błyskawicznie wymknąć się spod kontroli i przenieść na pobliskie zabudowania lub tereny leśne.

Za wypalanie traw grożą poważne konsekwencje. Mandat może wynieść nawet 5 tysięcy złotych, a grzywna nałożona przez sąd – do 30 tysięcy złotych.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: redakcja@nadmorski24.pl. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...