To były godziny pełne napięcia, zmęczenia i walki z własnymi ograniczeniami. Ogólnopolskie zawody techniczne, które odbyły się w Zespole Szkół Łączności w Gdańsku, po raz kolejny pokazały, jak ogromny potencjał drzemie w młodych pasjonatach technologii.
Jak podkreśla dyrektor placówki, inżynier Wojciech Władziński, skala wyzwania była ogromna.
– Dziś zawody się zakończyły. Długi czas trwały, bo od dnia wczorajszego, 21 godzin, a łącznie z konferencją 28 godzin, było to wyczerpujące, zarówno dla nas organizatorów, jak i dla zawodników, ale myślę, że wszyscy są zadowoleni.
Dla uczestników była to nie tylko rywalizacja, ale przede wszystkim próba charakteru. Mikołaj Kobyłowski, uczeń Zespół Szkół Łączności w Gdańsku, jeszcze chwilę po ogłoszeniu wyników nie krył emocji.
– Przed chwilą dostałem dyplom z pierwszym miejscem w zawodach ogólnopolskich, ogólnych zawodach technicznych. Dostaliśmy pierwsze miejsce, jestem w szoku, dostaliśmy też indeks i jestem jakby bardzo w szoku, ponieważ nie spodziewałem się w ogóle po przebiegu całej nocy, całego konkursu, że tak to się ułoży. W zasadzie przez większość czasu byłem w nastawieniu, że raczej nam się nie uda, że już były takie momenty, gdzie chciałem się poddać, ale potem mówię, że ktoś to musi zrobić, no i trzeba działać po prostu.
To właśnie ten moment, decyzja, by się nie poddać, często decyduje o sukcesie.
Nagroda w zawodach to nie tylko prestiż, ale też realna szansa na rozwój. Najlepsi uczestnicy zdobyli indeksy na Politechnika Gdańska, co dla wielu z nich jest spełnieniem marzeń.
Mikołaj nie ukrywa, jak ważne jest to dla jego przyszłości.
– Tak, to jest jakby na wyrost marzenie, ale tak, no jakby marzyłem o tym i mam już wypatrzony kierunek już od w zasadzie półtora roku i ten indeks jest tak dla mnie przepustką, żeby się dostać na ten kierunek, bo z samych matur jest byłoby mi ciężko tak napisać, a dzięki temu będę mógł jakby dalej się rozwijać w tej automatyce, co jest dla mnie bardzo ważne.
Zawody postawiły przed uczestnikami wyzwania wykraczające poza ich codzienną naukę. Przekonał się o tym Dawid Hadas z Zespół Szkół Komunikacji w Poznaniu.
– Generalnie to pracowaliśmy na drukarkach 3D i to było zadanie dosyć niespodziewane dla nas, no bo my bardziej operujemy na obszarze programowania, informatyki i my w szkole na przykład doświadczenia z drukarkami 3D nie mamy w ogóle. I było to coś nowego, musieliśmy to w sumie od zera tak naprawdę zrozumieć i rzeczywiście pojąć w sumie jak to działa.
Uczestnicy musieli zmierzyć się z różnorodnymi zadaniami, które sprawdzały nie tylko wiedzę, ale i kreatywność.
– Mieliśmy parę różnych zadań. Mieliśmy właśnie układanie chociażby szachów, mieliśmy grę w kółko i krzyżyk, mieliśmy też układanie przestrzeni w magazynie. Było to bardzo ciekawe, było to bardzo męczące i myślę, że dużo się nauczyłem. Myślę, że przede wszystkim też jestem wdzięczny organizatorom, że mieli możliwość stworzenia takiego właśnie wydarzenia i mieliśmy też możliwość w tym.
Choć uczestnicy dawali z siebie wszystko, niewielu spodziewało się tak dobrego wyniku.
– Nie spodziewaliśmy się zwycięstwa w ogóle. Sądziliśmy, że będziemy mieli drugie czy trzecie miejsce, więc bardzo zadowoleni z wyniku. Niespodziewane było oczywiście. A indeks się oczywiście przyda, no bo to jest bardzo fajna uczelnia. Myślę, że raczej, że się wybiorę. Jeżeli nie za granicę, to myślę, że Politechnika Gdańska wydaje się dobrym wyborem.
Jak przyznają organizatorzy, poziom tegorocznych zawodów był wyjątkowo wysoki, co znacząco utrudniło pracę komisji.
– Dzień bardzo dynamiczny. Wczoraj rozpoczęły się ogólnopolskie zawody techniczne trzecia edycja. Dzisiaj się zakończyły. Odbyło się posiedzenie komisji, zajęcie kolejnych miejsc przez uczestników drużyn. Wszyscy wykonali zadanie bardzo na wysokim poziomie, więc komisja miała wiele pracy, żeby ułożyć, w jaki sposób sprawiedliwie ocenić drużyny – mówiła Jadwiga Piechowiak, prezes Fundacja Rozwoju Zespołu Szkół Łączności.
Z tego powodu zapadła wyjątkowa decyzja.
– Na wniosek Komisji Zawodów, wniosek organizatorów, prof. Mariusz Kaczmarek zgodził się, aby wszyscy uzyskali tytuł laureata, z tym, że jest dopisek, kto zajmuje miejsce pierwsze, drugie i trzecie, bo w ten sposób będą mieli indeks na Politechnikę Gdańską.
Dyrektor szkoły, Wojciech Władziński, nie ma wątpliwości, że takie inicjatywy mają ogromne znaczenie dla młodych ludzi.
– Z tego co słyszałem od komisji zawodów, poziom był wysoki, i na pewno te indeksy to dla nich bardzo wartościowa rzecz, bo mogą dalej się kształcić na studiach wyższych, więc jesteśmy zadowoleni, że młodzież zdobyła te indeksy i mogą kształcić się dalej.
Ogólnopolskie zawody techniczne to coś więcej niż rywalizacja. To doświadczenie, które uczy pracy pod presją, współpracy i przekraczania własnych granic. To także moment, w którym marzenia zaczynają nabierać realnych kształtów.
Dla wielu uczestników ta noc była przełomowa, która choć zaczęła się od niepewności, zakończyła się czymś znacznie większym: wiarą we własne możliwości i realną szansą na przyszłość.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: redakcja@nadmorski24.pl. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.