28.01.2026 12:04 2 PM/Pomorska Policja

Mieszkali w blaszanym garażu. Nie chcieli się rozdzielić

Fot. Pomorska Policja

To miała być kolejna mroźna noc spędzona w nieludzkich warunkach. 75-letnia kobieta i jej 31-letni syn próbowali przetrwać zimę w małym, blaszanym garażu w Nowym Porcie w Gdańsku, ogrzewając się jedynie elektrycznym grzejnikiem.

W minionym tygodniu dzielnicowi z Gdańska mł.asp. Tomasz Kruger oraz sierż. Patryk Gładyszewski uzyskali informację od pracownika Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, że w jednym z blaszanych garaży w dzielnicy Gdańska - Nowy Port mieszkają dwie osoby.

Po ustaleniach dotyczących dokładnej lokalizacji tego garażu, policjanci pojechali na miejsce i zastali tam 75-letnią kobietę oraz jej 31-letniego syna. Dzielnicowi widząc w jakich warunkach przebywają te osoby, zaproponowali im skorzystanie z placówek pomocowych - podaje policja.

Kobieta powiedziała wtedy, że nie potrzebuje pomocy i że razem z synem ogrzewają się farelką.

Policjanci poinformowali 75-latkę, że przy tak niskich temperaturach, to źródło ciepła może być niewystarczające, ale może też być niebezpieczne w razie awarii urządzenia. Wtedy kobieta dodała, że myślała o tym, by pojechać z synem do ośrodka, lecz chciałaby przebywać w tej samej placówce co syn, gdyż jest z nim związana i tylko przy nim czuje się bezpiecznie - informuje policja.

W tej sprawie dzielnicowi skontaktowali się między innymi z pracownikiem Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Gdańsku i w rozmowie z nim ustalali, że miejsce dla matki z synem dostępne jest w jednej z gdańskich placówek pomocowych. Dzielnicowi przekazali tę informację rodzinie i pomogli jej udać się do ośrodka.

Pamiętajmy o tym, że bardzo niskie temperatury szybko doprowadzają do wychłodzenia, jeśli nie zadba się o odpowiedni komfort termiczny. Jeśli zauważymy osobę w kryzysie bezdomności, śpiącą na zewnątrz czy w opuszczonych budynkach, poinformujmy o tym służby, dzwoniąc na numer alarmowy 112. W przypadku interwencji niewymagającej natychmiastowej reakcji policjantów, zgłoszenie można nanieść na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: redakcja@nadmorski24.pl. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...