06.01.2026 15:40 6 MS
Ulice Wejherowa wypełniły się dziś śpiewem, kolorami i radosnym ruchem mieszkańców, którzy postanowili wspólnie przeżyć jedno z najbardziej rozpoznawalnych świąt w kalendarzu chrześcijańskim. To wydarzenie, które od lat wykracza poza ramy liturgii, stając się przestrzenią spotkania, wspólnego świadectwa i rodzinnego świętowania w miejskiej przestrzeni.
Orszak Trzech Króli to nie tylko tradycyjny przemarsz, ale także symboliczna droga — pełna muzyki, inscenizacji i znaków, które nawiązują do biblijnej opowieści o wędrówce do Betlejem. W tym roku uczestnicy mogli doświadczyć tej historii w nieco innej, rozszerzonej odsłonie.
Jak podkreśla Jakub Szumilas z Misterników Kaszubskich, wcielający się w postać Króla Kacpra, wejherowski orszak odbywa się już po raz trzynasty. Tegoroczna edycja przyniosła istotne zmiany, które miały nadać wydarzeniu nową dynamikę.
— Trasa została wydłużona i zmieniona — tłumaczy Szumilas. — Chodziło o to, żeby pokazać Wejherowo osobom, które przyjeżdżają do nas z zewnątrz, ale także zaangażować stałych uczestników w nieco dłuższy marsz, więcej śpiewu i dłuższą radość niż zwykle.
Podczas przemarszu zaplanowano dwa ważne przystanki, które nadają orszakowi charakter widowiska i duchowej opowieści. Pierwszy z nich znajduje się przy Bramie Oliwskiej, gdzie królowie spotykają się z orszakiem wyruszającym z kościoła Matki Boskiej Królowej Polski przy ulicy Rybackiej.
Następnie uczestnicy kierują się na rynek, gdzie ratusz wejherowski wciela się w rolę pałacu króla Heroda. To właśnie tam odbywa się symboliczne spotkanie z władcą, który wskazuje dalszą drogę wędrującym.
Finałem orszaku jest dotarcie do Betlejem, które na potrzeby wydarzenia zostało zaaranżowane w kościele św. Leona Wielkiego i św. Stanisława Kostki w Wejherowie, przy rondzie. To tam uczestnicy kończą swoją symboliczną wędrówkę.
— Całość zakończymy wspólnym kolędowaniem — zapowiada Jakub Szumilas. — To moment, który łączy wszystkich: dzieci, dorosłych, mieszkańców i gości. Chwilę zatrzymania, radości i wspólnego przeżywania tego święta.
Wejherowski Orszak Trzech Króli po raz kolejny pokazał, że tradycja może być żywa, angażująca i otwarta — zarówno dla tych, którzy uczestniczą w niej od lat, jak i dla tych, którzy dołączają po raz pierwszy.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: redakcja@nadmorski24.pl. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.