30.08.2025 13:02 5 OR/Straż Miejska w Gdańsku

Strażnicy odkryli dzikie wysypisko. Sprawcę zdradziły… listy przewozowe

fot. Straż Miejska w Gdańsku

W miniony weekend (23-24 sierpnia) strażnicy w lesie na Osowej miejscy odkryli dzikie wysypisko. Wśród śmieci znaleźli dokumenty, które zaprowadziły ich prosto do potencjalnego sprawcy. Mężczyzna początkowo zaprzeczał. Ostatecznie przyznał się do winy.

Sobota, 23 sierpnia. W godzinach popołudniowych jeden z patroli strażników z Referatu IV pełnił służbę w dzielnicy Osowa. O godzinie 15:40, przejeżdżając ul. Galaktyczną, funkcjonariusze zauważyli przy ścieżce prowadzącej do lasu dzikie wysypisko. Znaleźli tam między innymi: opony, kartony po paczkach kurierskich, materac oraz odpady komunalne. Mundurowi w trakcie oględzin miejsca znaleźli listy przewozowe i dane adresowe. To był trop, po którym szybko dotarli do odbiorcy przesyłek, który mieszkał kilka ulic dalej.

fot. Straż Miejska w Gdańsku

Gdy strażnicy zapukali do drzwi, otworzył im około 50-letni mężczyzna. Z początku udawał zaskoczonego powodem wizyty, jednak gdy strażnicy przedstawili materiały dowodowe, którymi dysponowali, skruszony przyznał się do podrzutu. Co ciekawe, nie przedstawił żadnego sensownego powodu, dla którego to zrobił.

Jak informują gdańscy strażnicy miejscy, na terenie posesji stały pojemniki na odpady, więc mężczyzna mógł się ich pozbyć zgodnie z przepisami. Jednak zamiast tego wybrał „droższą” opcję, ponieważ za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem. Musiał także posprzątać bałagan, który pozostawił w lesie.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: redakcja@nadmorski24.pl. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...