25.11.2019 09:30 0 rp/TTM
Ponad 30 pań z Rumi i okolic wzięło udział w kursie samoobrony zorganizowanym przed Dom Kultury Janowo oraz instruktora Tomasza Szewczaka. Cel był prosty: Zdobyć umiejętności związane z obroną w sytuacji kryzysowej. Panie zyskały jednak znacznie więcej.
Nauczyć się poprawnie wykonywać ciosy, zdaniem pań, można się nauczyć w miarę szybko, ale wypracować u siebie pewność siebie i odwagę – to coś, do czego dochodzi się latami. Uczestniczkom kursu samoobrony w Rumi zajęło to raptem 10 tygodni.
– Celem tego kursu była poprawa bezpieczeństwa mieszkańców Rumi, a w szczególności kobiet – zaznacza Tomasz Szewczak, instruktor. – Kobiety są bardzo ambitne, zacięte. Widać, że chcą walczyć. Świetnie się z nimi współpracowało – dodaje.
Poza praktyką, podczas której panie uczyły się podstawowych chwytów, uderzeń i uników, nie zabrakło także lekcji teoretycznych. Historie z życie wzięte, które – jak zaznaczał Tomasz Szewczak – mogą przytrafić się każdemu z nas, były dokładnie opracowywane na zajęciach.
– Dano nam w kość, ale z drugiej strony bardzo doceniłam nasze rozmowy, które były mocne i dużo nam dały – zaznacza Marta z Rumi, uczestniczka kursu.
– Po tym kursie wzrosła moja pewność siebie – zaznacza Magda, mieszkanka Gdyni. – Bardzo mnie cieszy, że instruktor przykładał dużą wagę do tego, czy poprawnie wykonujemy dane ćwiczenia.
Fot. Krystian Pettke/TTM
Fot. Krystian Pettke/TTM
Fot. Krystian Pettke/TTM
Fot. Krystian Pettke/TTM
Fot. Krystian Pettke/TTM
Fot. Krystian Pettke/TTM
Fot. Krystian Pettke/TTM
Najlepiej byłoby nie przekonywać się osobiście o swoich umiejętnościach samoobrony, jednak w sytuacji kryzysowej mogą się one przydać. Kolejne edycje, podobne jak ta, są już w planach.