06.02.2026 09:00 1 OR

Zakaz wstępu na Motławę. Teraz już formalnie

fot. Gdański Ośrodek Sportu

Od kilku dni skute lodem nabrzeża Motławy przyciągały tłumy spacerowiczów. Mimo wyraźnych zakazów i kontroli straży miejskiej wiele osób wchodziło na zamarzniętą rzekę, lekceważąc realne zagrożenie. Widok ludzi spacerujących po lodzie w samym sercu Gdańska budził coraz większy niepokój służb.

W czwartek, 5 lutego, na brzegach Motławy pojawiły się tablice ostrzegawcze zakazujące wchodzenia na lód. Zamontował je Gdański Ośrodek Sportu, który jednocześnie opublikował w mediach społecznościowych obszerne wyjaśnienie, dlaczego lód na Motławie jest wyjątkowo niebezpieczny. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są zapowiadane wyższe temperatury, które w krótkim czasie mogą całkowicie zdestabilizować pokrywę lodową.

fot. Gdański Ośrodek Sportu fot. Gdański Ośrodek Sportu fot. Gdański Ośrodek Sportu fot. Gdański Ośrodek Sportu fot. Gdański Ośrodek Sportu fot. Gdański Ośrodek Sportu fot. Gdański Ośrodek Sportu

Jak tłumaczy GOS, Motława, w przeciwieństwie do jezior, „żyje” pod lodem. Pod taflą stale płynie cieplejsza woda, która topi lód od spodu i sprawia, że ma on znacznie mniejszą wytrzymałość. W rejonach zwężeń nurtu, m.in. przy Wyspie Spichrzów, lód bywa najsłabszy, choć z wierzchu wygląda identycznie jak w innych miejscach.

Dodatkowym problemem jest słonawa woda. W dolnym biegu Motława to mieszanka wód słodkich i słonych, a sól zamknięta w strukturze lodu sprawia, że staje się on porowaty i kruchy. Przy tej samej grubości wizualnej jego nośność jest znacznie mniejsza niż na kaszubskich jeziorach.

Niebezpieczne są również tzw. cofki wiatrowe. Przy północnym wietrze woda z Zatoki Gdańskiej wtłaczana jest do rzeki, powodując naprężenia i mikropęknięcia lodu. Te niewidoczne szczeliny często przykrywa śnieg, a wejście na nie może skończyć się nagłym załamaniem tafli.

Służby zwracają uwagę także na „wyspy ciepła” – miejsca w pobliżu kolektorów deszczowych, betonowych nabrzeży, mostów i kładek. Tam lód jest najcieńszy. Dodatkowo ogrzewane jachty i houseboaty oddają ciepło do wody, tworząc pod kadłubami obszary z bardzo cienkim lodem lub całkowicie wolne od zlodzenia.

Eksperci podkreślają, że nadchodząca odwilż może sprawić, iż lód będzie topniał nawet o kilka centymetrów dziennie – głównie od spodu. To oznacza, że tafla, która jednego dnia wydaje się stabilna, następnego może nie utrzymać nawet jednej osoby.

Dlaczego tabliczki na Motławie? ❄️???? Skuta lodem Motławie kusi, ale na zamarzniętej rzece kryje się śmiertelne ryzyko....

Opublikowany przez Gdański Ośrodek Sportu Czwartek, 5 lutego 2026

Nie bez znaczenia są też przepisy. Motława w swoim dolnym odcinku należy do systemu portowego, a prawo morskie zabrania wchodzenia na lód na takich akwenach. Za złamanie zakazu grozi grzywna.

Jak podsumowuje Gdański Ośrodek Sportu, lód na Motławie jest znacznie słabszy i bardziej nieprzewidywalny, niż wygląda. Tablice ostrzegawcze nie są formalnością, lecz próbą zapobieżenia tragedii. Służby apelują o rozsądek i bezwzględne unikanie wchodzenia na zamarzniętą rzekę.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: redakcja@nadmorski24.pl. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...