18.04.2026 09:00 2 TS
- Chcę wyrazić to wprost: szpital to przede wszystkim ludzie. Jestem zdeterminowany, by być realnym wsparciem dla dobrze działającego już zespołu - mówi Bartosz Bartoszewicz, prezes Szpitala Puckiego. Nową funkcję objął na początku kwietnia.
Tomasz Smuga: Jak postrzega Pan swoją rolę jako nowy Prezes Szpitala Puckiego?
Bartosz Bartoszewicz: Obejmując funkcję Prezesa Szpitala Puckiego, widzę swoją rolę przede wszystkim jako poszukiwanie przestrzeni na rozwój, rozumiany jako lepsza dostępność leczenia, wyższa jakość i bezpieczeństwo, a równocześnie stabilne funkcjonowanie szpitala w warunkach, które w 2026 roku przestają być przewidywalne finansowo.
TS: Jak ocenia Pan obecną infrastrukturę szpitala?
BB: W kontekście samego budynku mam komfort wejścia do placówki, o której infrastrukturę już bardzo zadbano. To zasługa wieloletniej pracy wielu osób i wysokobudżetowych decyzji inwestycyjnych Starostwa Powiatowego przy wsparciu budżetu państwa. Dziś widać to szczególnie w największej inwestycji ostatnich lat, czyli rozbudowie szpitala o nowy, trzykondygnacyjny budynek, w którym przewidziano blok operacyjny z dwiema salami i stanowiskami intensywnego nadzoru, rehabilitację, pracownię endoskopii, aptekę i kaplicę. To strategicznie niezwykle ważne, bo nowoczesna infrastruktura to nie tylko komfort, ale też możliwość organizowania ścieżki pacjenta szybciej i bezpieczniej. Rozwój to jednak także sprzęt i diagnostyka. To elementy, które realnie zmienią praktykę pracy, od diagnostyki po obieg dokumentów. Moim zadaniem jest zagwarantowanie, by zostały wdrożone zgodnie z założeniami i w określonym czasie.
TS: Jaką rolę w funkcjonowaniu szpitala odgrywa personel?
BB: Jednocześnie chcę wyrazić to wprost: szpital to przede wszystkim ludzie. Jestem zdeterminowany, by być realnym wsparciem dla dobrze działającego już zespołu. Dołączam do niego, by ułatwiać pracę, upraszczać procedury, usuwać bariery, budować przewidywalność decyzji i chronić warunki, w których personel może pracować spokojnie i bezpiecznie. Dostrzegam też, że ocena szpitala dokonywana jest przede wszystkim przez pryzmat doświadczeń pacjentów. W publicznych opiniach widać mocne strony szpitala, choć oczywiście moją odpowiedzią na każdą uwagę będzie praca nad procesem, od rejestracji, przez informację dla pacjenta, po bezpieczeństwo i jakość.
TS: Jakie są dziś największe wyzwania dla szpitala?
BB: Dziś największe wyzwanie nie polega już na reagowaniu na pilne potrzeby remontowe, lecz na bezpiecznym przeprowadzeniu szpitala przez zmiany finansowania centralnego, które dotykają obszarów szczególnie wrażliwych społecznie, czyli diagnostyki i endoskopii. W marcu 2026 NFZ publicznie wskazywał presję na budżet oraz propozycję, by za część nadwykonań w diagnostyce ambulatoryjnej, w tym m.in. gastroskopii, kolonoskopii płacić niższe stawki, co realnie doprowadzić może do ograniczenia dostępności i wydłużenia czasu oczekiwania na badania. To właśnie w takim kontekście, 3 marca 2026 r. szpitale powiatowe i samorządy protestowały w Warszawie, wskazując na problem niedofinansowania i brak stabilności finansowej placówek.
TS: Co te zmiany oznaczają dla Szpitala Puckiego?
BB: Dla Szpitala Puckiego oznacza to, że mamy dobre fundamenty, czyli infrastrukturę, inwestycje oraz kompetencje zespołu. Ale jednocześnie musimy działać w warunkach, w których zasady rozliczeń w newralgicznych obszarach mogą ograniczać elastyczność finansową. To wymaga ode mnie jako Prezesa dwutorowej pracy. Po pierwsze, bardzo precyzyjnego zarządzania kontraktami i kosztami, po drugie, obrony dostępności dla mieszkańców – tak, żeby decyzje finansowe nie przenosiły się automatycznie na gorszy dostęp do świadczeń w powiecie.
TS: Jakie doświadczenie wnosi Pan do tej funkcji?
BB: Moje doświadczenie zawodowe obejmuje między innymi odpowiedzialność za gdyńską edukację, system, który wspólnie ze sztabem pracowników samorządowych udało się uczynić jednym z najlepszych w Polsce. Zarządzałem także podmiotami w obszarze ochrony zdrowia, w tym odpowiadałem za rozwój Miejskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. W każdym z tych obszarów sukcesy udawało się odnosić jedynie dzięki współpracy i rzetelnej pracy wielu osób. W Szpitalu Puckim mam już dziś pełne przekonanie o ogromnych kompetencjach zespołu, ale i determinację, by właśnie wspólnie z zespołem znaleźć drogę stabilnego, zrównoważonego rozwoju oraz zapewniać możliwie najlepsze wsparcie dla mieszkańców Pucka i całego powiatu.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: redakcja@nadmorski24.pl. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.