01.04.2026 08:34 4 MS

Makabryczne odkrycie w garażu. Syn podejrzany o zabójstwo ojca

Zdjęcie ilustracyjne

Spokojna kociewska wieś stała się areną brutalnej zbrodni, która wstrząsnęła lokalną społecznością. W Radziejewie, w gminie Zblewo odkryto ciało 65-letniego mężczyzny ukryte w garażu, a o jego zabójstwo podejrzany jest własny syn. Śledztwo ujawnia kolejne szczegóły dramatu, którego tłem miały być nieporozumienia rodzinne, choć wiele pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi.

Makabryczne odkrycie w garażu

Sprawa wyszła na jaw 28 marca 2026 roku, gdy policja otrzymała zgłoszenie o zaginięciu mieszkańca gminy Zblewo. Funkcjonariusze, którzy udali się na miejsce, zwrócili uwagę na zamknięty, osmolony garaż. To właśnie tam dokonano makabrycznego odkrycia.

Pod zaparkowanym pojazdem znaleziono czarny worek, w którym znajdowały się zwłoki poszukiwanego mężczyzny. Już wstępne oględziny wskazywały na brutalny charakter zbrodni. Na miejscu zabezpieczono również narzędzia, które mogły zostać użyte do popełnienia przestępstwa.

Śledczy ustalili także, że po dokonaniu zabójstwa sprawca próbował zatrzeć ślady, dopuszczając się znieważenia zwłok, m.in. poprzez ich podpalenie.

Syn podejrzany o zabójstwo ojca

W toku intensywnych działań policji szybko wytypowano osobę podejrzaną. Zatrzymany został 24-letni Michał Z., syn ofiary. Jak wynika z ustaleń prokuratury, między mężczyznami istniały bliskie relacje rodzinne, co dodatkowo potęguje dramatyzm całej sprawy.

30 marca podejrzany został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty zabójstwa oraz znieważenia zwłok. Mężczyzna częściowo przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Ich treść nie została jednak ujawniona ze względu na dobro postępowania.

Dzień później, 31 marca, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.

Niejasny motyw i milczenie śledczych

Prokuratura wskazuje, że motywem zbrodni mogły być nieporozumienia rodzinne. Na tym jednak oficjalne informacje się kończą. Śledczy podkreślają, że szczegóły konfliktu nie mogą zostać ujawnione na obecnym etapie postępowania.

Nieoficjalne doniesienia sugerują, że w rodzinie wcześniej nie dochodziło do poważniejszych incydentów, a sąsiedzi postrzegali ją jako spokojną. To sprawia, że tragedia w Radziejewie jest dla lokalnej społeczności jeszcze trudniejsza do zrozumienia.

Podejrzany odpowiada za przestępstwa z dwóch artykułów Kodeksu karnego. Zabójstwo zagrożone jest karą nie krótszą niż 10 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywociem. Dodatkowo za znieważenie zwłok grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do dwóch lat więzienia.

Śledztwo w sprawie wciąż trwa, a jego kolejne ustalenia mogą rzucić nowe światło na kulisy tej rodzinnej tragedii.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: redakcja@nadmorski24.pl. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...