07.03.2026 11:34 2 MS

Młodzi kucharze przejęli kuchnię. Wieczór, który pokazał przyszłość polskiej gastronomii

Zdjęcia: TTM

To był wieczór, który na długo pozostanie w pamięci uczestników. W M2 Restauracja Ostrowo odbyła się niezwykła kolacja degustacyjna „Chefs Junior”, podczas której główną rolę odegrało młode pokolenie kucharzy. Uczniowie szkół gastronomicznych, pracując ramię w ramię z doświadczonymi szefami kuchni, przygotowali autorskie dania i zaprezentowali swoje umiejętności przed zaproszonymi gośćmi.

W projekcie wzięło udział pięciu uczniów i pięciu uznanych szefów kuchni. Powstało pięć duetów, pięć autorskich potraw i jeden wspólny cel – pokazać, że przyszłość polskiej gastronomii znajduje się w dobrych rękach. Tym razem to nie mistrzowie byli w centrum uwagi, lecz młodzi adepci sztuki kulinarnej.

Młodzi kucharze zaskoczyli doświadczonych szefów

Podczas wydarzenia nie brakowało emocji, ale też ogromnego podziwu dla talentu młodych uczestników. Jednym z szefów kuchni biorących udział w projekcie był Kuba Steuermark, który nie krył uznania dla pracy uczniów.

Podziwiam bardzo młodzież, bo oni mają w sobie dużo zaangażowania. Powymyślali swoje talerze i to co jest dla mnie ciekawe, to jest to po pierwsze dobre, po drugie wyglądają bardzo dobrze. Oni nas już nie kopiują, tylko gotują dużo prościej, a przez to, że gotują prościej, wydaje się mi, że są bardziej dojrzali, niż my. Ja siebie pamiętam sprzed 30 lat, nie potrafiłbym kanapki złożyć. Fantastyczna sprawa.

Jak podkreślał, w ciągu ostatnich lat w edukacji gastronomicznej dokonała się ogromna zmiana.

Jest trochę tak, że ja będąc w Polsce i współpracując ze szkołami około 12 lat, widzę tę zmianę, ona jest kolosalna i pracując ze szkołami widzę jak duży się ten postęp dokonał, jak bardzo się zmieniło samo podejście do praktyk, jak się zmieniło podejście do nas, kucharzy, że możemy wejść do kuchni i z tymi dzieciakami po prostu pogotować.

Szef kuchni zwracał też uwagę, że prawdziwa nauka gastronomii zaczyna się dopiero w realnych warunkach pracy.

Natomiast dla mnie najlepszym otoczeniem dla tej młodzieży jest entourage w knajpie, restauracji, czy hotelu. Oni się wtedy czują nieco bardziej zagubieni jednak. Tutaj masz swoją salę z kuchenkami w szkole, a tutaj wchodzisz w zupełnie obce środowisko. I po tym można tak naprawdę poznać gości, którzy potrafią coś zaszmoncić w kuchni. Ta młodzież jest bardzo, bardzo zdolna. I my jako kucharze chcemy ją przyjmować do nas do knajp, no bo tam się sprawdzą w ogniu. Albo nie.

Nowe partnerstwo między szkołą a restauracją

Podczas wydarzenia ogłoszono także ważną informację dla przyszłości kształcenia gastronomicznego w regionie. Restauracja M2 podpisała porozumienie o współpracy z Zespół Szkół nr 1 we Władysławowie.

Jak wyjaśniała Elżbieta Margas-Dzwonnik, kierownik kształcenia zawodowego w technikum, współpraca ma znacznie szerszy wymiar niż standardowe praktyki zawodowe.

Dzisiaj podpisaliśmy porozumienie o współpracy. To porozumienie dotyczy szeroko rozumianego partnerstwa, partnerstwa w kształceniu zawodowym oczywiście, w zakresie gastronomii. Takie partnerstwo daje bardzo wiele pozytywnych skutków, ponieważ ono wykracza szeroko poza praktykę zawodową, która jest standardem na uczelni.

W planach są m.in. dodatkowe staże uczniowskie oraz wspólne tworzenie nowych programów nauczania.

My chcemy tutaj, we współpracy z M2, zrealizować dodatkowo wiele staży uczniowskich, które dodatkowo wzmocnią naszych uczniów pod względem doświadczenia zawodowego. Chcemy również wspólnie wypracowywać takie innowacyjne działania w kształceniu zawodowym, jakiego tutaj byliśmy świadkiem. Chcemy wspólnie tworzyć zarówno programy nauczania, jak i pomysły na dodatkowe umiejętności zawodowe uczniów w branży, w której kształcimy.

Jak podkreślała, szkoła ma duże doświadczenie w rozwijaniu dodatkowych kwalifikacji zawodowych uczniów.

Technikum nasze w Zespole Szkół nr 1 we Władysławowie bardzo duże doświadczenie posiada w kształceniu uczniów z zakresie dodatkowych kwalifikacji zawodowych. Te kwalifikacje opieramy głównie o Zintegrowany System Kwalifikacji i myślę, że to porozumienie da nam dodatkowe pomysły, dodatkowe bodźce, na zdobywanie jeszcze szerszych, niż tylko tytuł technika dla uczniów.

Jednocześnie wydarzenie zrobiło na niej ogromne wrażenie.

Pomysł dla mnie genialny. Po tylu latach na stanowisku Kierownika Kształcenia Zawodowego, w końcu spotkałam coś, co mnie zafascynowało. Coś, co jest czymś innym, niż olimpiada, konkurs, ściganiem się, rywalizacją. To była przewspaniała lekcja współpracy, kreatywności, budowania relacji, kształcenia kompetencji personalnych i społecznych, których tak bardzo we współczesnym kształceniu brakuje.

Nauka w prawdziwej restauracji

Równie entuzjastycznie wydarzenie oceniła Alicja Milewska-Wycinka, wicedyrektor technikum we Władysławowie. Podkreśliła, że dzięki współpracy uczniowie mogą zdobywać doświadczenie w zupełnie innych warunkach niż w szkolnych pracowniach.

Porozumienie umożliwia naszym uczniom odbywanie tutaj praktyk, ale również zaangażowanie w inne działania. Nasi uczniowie mogą uczyć się troszeczkę inaczej, na innych warunkach, niż zazwyczaj to bywa.

Wieczór „Chefs Junior” zrobił na niej ogromne wrażenie.

Ja jestem w ogóle zaskoczona. Atmosfera była naprawdę przecudowna i widać było, że szefowie kuchni otoczyli bardzo taką opieką naszych uczniów i widać było, że fantastyczna atmosfera panowała przez cały czas przygotowywania tej kolacji. I efekt zadziwiający po prostu, fantastyczny.

Wicedyrektor zwracała uwagę, że w gastronomii liczą się nie tylko umiejętności techniczne.

Kompetencje twarde, czyli przygotowanie samego dania to jest jedna sprawa. Ale druga sprawa to są też kompetencje miękkie, czyli to jak się opowiada o daniu, jak się współpracuje, to jest to, czego uczymy się w warunkach realnych. To nauka najwyższej klasy, to najwięcej daje naszym uczniom.

Pomysł, który dojrzewał latami

Za organizacją wydarzenia stoi Krzysztof Krzywdziński, jeden z szefów kuchni biorących udział w projekcie. Jak opowiadał, idea takiej kolacji narodziła się wiele lat temu, gdy sam był jeszcze uczniem szkoły gastronomicznej.

Pomysł narodził się bardzo dawno, jeszcze sam byłem uczniem i chciałem, żeby dzieciaki, w tym ja, bardziej nauczyły się współpracy przy pracy w kuchni, niż rywalizacji, jak jest to przy konkursach, tylko nie wiedziałem jeszcze jak to zrobić.

Dopiero lata pracy w gastronomii pozwoliły mu przekształcić tę ideę w realne wydarzenie.

Dalsza kariera, praca, pozwoliła mi to wykreować w głowie, a dzisiaj udało się to przełożyć na samą kolację, gdzie uczniowie mogli gotować dla gości, a szefowie stali z tyłu i tylko obserwowali.

Jak przyznał, młodzi kucharze poradzili sobie znakomicie – nawet lepiej, niż zakładali organizatorzy.

Uczniowie naprawdę poradzili sobie świetnie. Obstawialiśmy, że szefowie, którzy wychodzą z nimi do omawiania dań, będą im musieli w jakiś sposób pomóc, że trema ich troszkę zje, ale było zupełnie inaczej, poradzili sobie świetnie, nic nie musieliśmy mówić, po prostu być z tyłu i wspierać samą osobą, bez słów.

W wydarzeniu uczestniczyli uczniowie kilku szkół gastronomicznych z regionu.

„Na sali było kilku nie sponsorów, a partnerów powiedziałbym, to nie jest impreza sponsorowana. Był szkoły, przeważnie szkoły, Technikum z Władysławowa, szkoła branżowa z Wejherowa, z Kłanina oraz Gdyni, uczniowie reprezentowali te szkoły.”

Jednym z dań przygotowanych podczas kolacji było autorskie danie rybne przygotowane wspólnie z synem szefa kuchni.

Ja mogę opowiedzieć tylko o tym daniu, który komponowałem ze swoim synem, gdzie robiliśmy danie rybne. To nie było skomplikowane danie, gdyż jest on uczniem pierwszej klasy i chciałem, żeby on to danie skomponował sam. Mógł wykorzystać moją wiedzę i techniki, które znam, ale danie miało być jego i tylko jego.

To dopiero początek

Organizatorzy już zapowiadają, że wydarzenie nie było jednorazowe.

Następną edycję troszkę inaczej zorganizujemy, ale będą też przez nas organizowane.

Kolacja „Chefs Junior” pokazała, że młodzi kucharze nie tylko mają talent, ale potrafią także pracować zespołowo i odnaleźć się w prawdziwej restauracyjnej kuchni. A to właśnie takie doświadczenia często decydują o przyszłości w świecie gastronomii.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: redakcja@nadmorski24.pl. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...