04.03.2026 08:30 0 OR
To była sytuacja, w której każda minuta miała znaczenie. Roztrzęsiony ojciec, sześcioletni chłopiec z poważnym urazem głowy i decyzja, którą trzeba było podjąć natychmiast. Dzięki szybkiej reakcji patrolu straży miejskiej dziecko bezpiecznie trafiło pod opiekę lekarzy.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 2 marca, w godzinach popołudniowych w dzielnicy Osowa. Kilka minut po godzinie 18:30 strażnicy miejscy prowadzili czynności przy ulicy Juraty, gdy nagle podjechał do nich samochód osobowy. Z auta wysiadł wyraźnie zdenerwowany mężczyzna.
Drżącym głosem powiedział funkcjonariuszom, że wiezie swojego sześcioletniego syna, który uległ wypadkowi i doznał urazu głowy. Obawiał się, że dziecko może mieć wstrząśnienie mózgu.
Strażnicy natychmiast podeszli do samochodu. Na tylnym siedzeniu zobaczyli chłopca pod opieką matki. Dziecko było zamroczone, zdezorientowane i wymiotowało. Rodzice wyjaśnili, że początkowo czekali na przyjazd karetki, jednak stan chłopca zaczął się pogarszać. W obawie o jego zdrowie postanowili nie czekać i ruszyli samochodem w stronę szpitala. Gdy po drodze zauważyli radiowóz straży miejskiej, poprosili o pomoc.
Funkcjonariusze natychmiast poinformowali dyżurnego o sytuacji i po uzyskaniu zgody rozpoczęli eskortę z użyciem sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Dzięki temu rodzice mogli szybko i bezpiecznie pokonać najbardziej zatłoczone odcinki trasy.
Kilka minut później samochód z dzieckiem dotarł na Szpitalny Oddział Ratunkowy przy ulicy Nowe Ogrody. Chłopiec został przekazany w ręce lekarzy.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: redakcja@nadmorski24.pl. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.