13.02.2026 15:40 4 OR/KPP w Lęborku

Za 200 zł wziął na siebie winę za wypadek

fot. KPP w Lęborku

Do groźnego wypadku doszło w czwartek, 12 lutego około godziny 7 rano na ośnieżonym odcinku drogi między Popowem a Dziechnem w gminie Cewice. Zderzyły się tam trzy samochody. Jeden z kierowców uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy poszkodowanym.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący kią nie dostosował prędkości do trudnych warunków drogowych. Na śliskiej nawierzchni stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w jadącą z przeciwka dacę. Chwilę później w tył daci wjechał opel, który poruszał się za nią.

Kierowca opla nie zatrzymał się. Odjechał z miejsca wypadku, nie wzywając pomocy i nie udzielając jej poszkodowanym. Nawet nie zauważył, że z jego samochodu odpadła tablica rejestracyjna.

fot. KPP w Lęborku

W wyniku zdarzenia 29-letnia kierująca dacią z podejrzeniem urazu ręki i kręgosłupa została przewieziona do szpitala. Do placówki trafił również 19-letni kierowca kii, który doznał obrażeń głowy i nogi. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Policjanci zabezpieczyli na miejscu tablicę rejestracyjną od opla i szybko ustalili właściciela pojazdu. W trakcie czynności procesowych, jeszcze przed godziną 9, do Komendy Powiatowej Policji w Lęborku zgłosił się 49-letni mężczyzna, twierdząc, że to on kierował oplem w chwili zdarzenia.

Jego wersja nie przetrwała jednak długo. Gdy usłyszał o konsekwencjach prawnych nieudzielenia pomocy ofiarom wypadku, zmienił zeznania. Przyznał, że za 200 zł zgodził się wziąć winę na siebie. Pieniądze miał mu zaoferować 36-letni mieszkaniec Lęborka – rzeczywisty kierowca opla i zbiegły uczestnik zdarzenia.

Policjanci szybko ustalili miejsce pobytu 36-latka i zatrzymali go. Badanie wykazało, że był trzeźwy, jednak nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Co więcej, był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Lęborku do odbycia kary pozbawienia wolności za wykroczenie oraz przez miejscową prokuraturę w związku z inną sprawą karną.

Śledczy wyjaśniają szczegółowe okoliczności wypadku. 36-latek najprawdopodobniej odpowie za tworzenie fałszywych dowodów w celu uniknięcia odpowiedzialności, spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, prowadzenie pojazdu bez uprawnień oraz nieudzielenie pomocy poszkodowanym. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...