07.02.2026 17:00 0 MS
Ponad 200 zawodników z całej Polski rywalizuje w Pucku podczas zawodów strzeleckich. Na stanowiskach spotykają się zarówno doświadczeni reprezentanci kraju, jak i młodzi adepci sportu, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze strzelectwem. To wydarzenie, które łączy pokolenia, precyzję i ogromną dyscyplinę.
Na linii ognia widać skupienie, ciszę i powtarzalność ruchów. Dla wielu zawodników to kolejny start w sezonie, ale dla niektórych — dopiero pierwszy krok w poważnym sporcie.
Wśród najmłodszych uczestników jest Antonina Bartkowiak z Klubu Strzeleckiego „Grot”, która startuje w kategorii młodzików. To dopiero jej drugie zawody w życiu.
— Tak, jest stres. To są dopiero moje drugie zawody i jestem dopiero w młodzikach, więc to są dopiero moje początki — mówi młoda zawodniczka.
Zapytana o motywację, odpowiada bez wahania:
— Bardzo lubię strzelać, daje mi to dużą radość.
Takie historie pokazują, że strzelectwo to nie tylko rywalizacja, ale też pasja, która zaczyna się często bardzo wcześnie.
Do Pucka przyjechali także zawodnicy z zagranicy. Wśród nich Jarosław Liszewski z Litwy, startujący w kategorii seniorów młodszych. Jak podkreśla, część czołowych zawodników rywalizuje w tym czasie na Mistrzostwach Europy w Bułgarii, ale poziom zawodów w Pucku wciąż jest bardzo wysoki.
— Przyjechało nas 10. Wyniki są naprawdę rewelacyjne, szczególnie zawodniczki kadry polskiej — zaznacza.
Zawody rozpoczęły się dzień wcześniej i potrwają trzy dni, a każda seria strzałów może mieć znaczenie w klasyfikacji końcowej.
Nad prawidłowym przebiegiem rywalizacji czuwa sędzia główna, Lidia Gnalicka-Rogocka. Jak podkreśla, zawody tej rangi wymagają pełnego profesjonalizmu.
— W tych zawodach bierze udział 204 zawodników. Czuwam nad całym przebiegiem zawodów, kontrolą sędziów stanowiskowych, rozstrzygamy spory, gdyby się pojawiły. Ale na razie nie było żadnych takich incydentów — mówi.
Kluczową kwestią jest bezpieczeństwo, zwłaszcza że startuje wielu młodych zawodników.
— Najważniejszy jest profesjonalizm i bezpieczeństwo. Jest dużo młodych ludzi i dlatego trzeba nad tym czuwać. Na tych zawodach jest bezpośrednia kontrola wszystkich broni i sprzętu obowiązkowa, dlatego że można ustanawiać rekordy Polski i są one uznawane — wyjaśnia.
Strzelectwo sportowe wymaga nie tylko precyzji, ale też ogromnej wytrzymałości fizycznej i psychicznej.
— Najważniejsze cechy w tym sporcie to wytrwałość, wola walki, ale przede wszystkim walka z samym sobą — podkreśla sędzia główna. — Karabin waży 5,5 kg, pistolet w granicach kilograma. Juniorzy i seniorzy oddają nawet 60 strzałów. Konkurencja trwa półtorej godziny i trzeba wytrzymać. Masa mięśniowa musi zapamiętać ten ruch, bo nie chodzi o to, żeby „pakować”, tylko wytrenować postawę konieczną w zawodach.
To właśnie powtarzalność, kontrola oddechu i odporność na zmęczenie często decydują o wyniku.
Dla wielu młodych zawodników wszystko zaczęło się od jednego wyjazdu na strzelnicę. Tak było w przypadku Sandry Górskiej.
— Byłam raz na takich zawodach z mamą i polubiłam to strzelanie. Uznałam, że to może być bardzo fajne. Zaczęłam chodzić na strzelnicę, poznałam bardzo miłych ludzi, wspaniałych trenerów i prezesa — opowiada.
Dziś wie już, ile pracy wymaga wejście na wyższy poziom. — Rok–dwa zajmuje, żeby się tak bardzo dobrze przyszykować — dodaje.
Gospodarzem wydarzenia jest Klub Strzelecki „Grot”. Jego prezes, Henryk Rogocki, podkreśla skalę imprezy.
— Zawodników razem jest ponad 200, są to trzy kategorie wiekowe: młodzicy, juniorzy i seniorzy. Startuje w tych zawodach cała kadra narodowa seniorów. Juniorów akurat nie ma, bo są na Mistrzostwach Europy w Bułgarii — wyjaśnia.
Jak dodaje, strzelectwo sportowe z roku na rok przyciąga coraz więcej młodych ludzi. — W tej chwili ten sport staje się coraz bardziej popularny, młodzież się trochę chętniej garnie do tego.
W Pucku zawodnicy rywalizują w dwóch konkurencjach — pistolecie i karabinie — w różnych kategoriach wiekowych. Dla jednych to walka o rekordy i medale, dla innych dopiero początek drogi.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: redakcja@nadmorski24.pl. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.