18.01.2026 11:03 3 OR/Straż Miejska w Gdańsku

O włos od tragedii. Pijany staranował sygnalizator i niemal wjechał w przystanek

fot. Straż Miejska w Gdańsku

Na jednej z głównych arterii Gdańska samochód osobowy staranował sygnalizator świetlny i z impetem wbił się w bariery oddzielające przystanek tramwajowy od jezdni. Tylko dzięki metalowym zabezpieczeniom auto nie wjechało na peron, gdzie zwykle czekają pasażerowie.

Do zdarzenia doszło 16 stycznia, w rejonie al. Legionów. Funkcjonariusze Straży Miejskiej jadąc służbowym radiowozem, zauważyli rozbity samochód stojący niemal na torowisku. Przed maską leżał przewrócony sygnalizator świetlny, a silnik pojazdu wciąż pracował – wszystko wskazywało na to, że kolizja wydarzyła się dosłownie chwilę wcześniej.

Strażnicy natychmiast zabezpieczyli miejsce i sprawdzili, czy ktoś nie ucierpiał. Kierowca siedział w aucie i, jak relacjonują funkcjonariusze, zachowywał się w sposób wzbudzający ich poważne podejrzenia. Z wnętrza pojazdu i od samego mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu. Mundurowi polecili mu wyłączyć silnik, a następnie ujęli go i wezwali na miejsce patrol policji.

Ze względu na położenie samochodu ruch tramwajów musiał zostać wstrzymany. W działaniach uczestniczył również Nadzór Ruchu ZTM, który pomagał w zabezpieczeniu komunikacji miejskiej.

Kierowca został przebadany alkomatem. Urządzenie wykazało ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu — informuje podinsp. Magdalena Ciska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Policjanci elektronicznie zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy. Trafił on do policyjnego aresztu, a jego samochód został odholowany na parking strzeżony.

Teraz kierowca poniesie poważne konsekwencje. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu do 3 lat więzienia, wysoka grzywna oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Dodatkowo odpowie za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu, co może skutkować karą aresztu, ograniczenia wolności lub kolejną grzywną.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: redakcja@nadmorski24.pl. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...