15.01.2026 10:03 4 OR
Internet już myślał, że widział wszystko. A jednak. Proboszcz z wejherowskiej parafii po raz drugi udowodnił, że dystans do siebie, poczucie humoru i odrobina kaszubskiej fantazji potrafią rozgrzać sieć skuteczniej niż grzałka w kaloryferze.
Po nagraniu z kolędy odprawianej w śnieżnej zamieci wielu sądziło, że to jednorazowy fenomen. Tymczasem duchowny z Parafii NMP Królowej Polski w Wejherowie wrócił z przytupem — i to dosłownie na czterech kołach.
W niedzielny (11 stycznia) wieczór w mediach społecznościowych parafii pojawił się nowy film. Tym razem proboszcz nie przedziera się pieszo przez zaspy. Zamiast tego wsiada do kultowego poloneza, doczepia pług i z szerokim uśmiechem rusza na parking, by… odśnieżać go osobiście.
— Zima nam niestraszna, ho, ho, ho! — słychać na nagraniu.
I to wystarczyło.
W kilka chwil filmik zaczął krążyć po sieci, zbierając setki komentarzy, udostępnień i reakcji. Internauci są zachwyceni — jedni chwalą dystans i poczucie humoru duchownego, inni nazywają go „proboszczem z charakterem”, a jeszcze inni piszą wprost: „takich księży nam potrzeba”.
To już drugi raz, gdy wejherowska parafia trafia na internetowe salony. Pierwsze nagranie z kolędy w śnieżycy obejrzały tysiące osób w całej Polsce. Drugie idzie tym samym tropem, a Wejherowo zyskało nieoczekiwaną wizytówkę — pozytywną, autentyczną i bardzo „po pomorsku”.
Opublikowany przez Parafia NMP Królowej Polski w Wejherowie Niedziela, 4 stycznia 2026
Bo jak widać, czasem do zdobycia internetu nie potrzeba profesjonalnej produkcji. Wystarczy stary polonez, pług, śnieg i szczery uśmiech.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: redakcja@nadmorski24.pl. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.