27.03.2019 16:01 11 PM
Przez trzy dni kot nie mógł zejść z drzewa. Na miejsce wezwano strażaków, którzy ściągnęli zwierzę w ciągu godziny.
Do zdarzenia doszło w środę (27 marca) po godzinie 14:00. Przerażony, zmęczony kot siedział na drzewie przez trzy dni. Nie potrafił z niego zejść, dlatego na miejsce wezwano straż pożarną.
– Strażacy dostali zawiadomienie, że od trzech dni na ulicy Helskiej przy wylocie z Pucka na Władysławowo znajduje się kot na drzewie i nie może sam zejść. Do akcji zadysponowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczej Gaśniczej w Pucku - samochód średni gaśniczy i podnośnik – informuje asp. Krzysztof Minga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pucku.
Kot znajdował się na wysokości około 4 metrów. Z relacji strażaków wynika, że nie można go było zdjąć z drzewa bez użycia sprzętu.
W ciągu godziny kot został łagodnie zdjęty z gałęzi. Przestraszone zwierzę spłoszyło się i uciekło.
Fot. PSP Puck
Fot. PSP Puck
Fot. PSP Puck
Fot. PSP Puck
Fot. Karina Labuda
Fot. PSP Puck
Fot. PSP Puck