03.10.2017 11:33 4 Redakcja

Katastrofa w Wejherowie, na szczęście to tylko ćwiczenia

Fot. TTM

Dwa rozbite samochody po zderzeniu z pociągiem SKM i ranni, których trzeba było odwieźć do szpitala. Liczyła się każda minuta i sprawność współdziałania różnych służb. Na szczęście, to tylko scenariusz ćwiczeń, które przeprowadzono w Wejherowie.

W poniedziałek 2 października przed godziną 11:00 mieszkańcy Wejherowa mogli mieć powody do niepokoju. Kilkanaście wozów różnych służb, które poruszały się na sygnałach dźwiękowych i świetlnych, pędziło w stronę przejazdu kolejowego zlokalizowanego nieopodal ulicy I Brygady Pancernej. Na torach kolejowych stały dwa rozbite auta, a tuż obok – skład pociągu SKM. W samochodach i wagonie kolejowym byli ranni, którym należało udzielić natychmiastowej pomocy. Taki był scenariusz ćwiczeń na bocznicy kolejowej.

Były to ćwiczenia, które odbywały się pod fachowym okiem ratowników i miały na celu weryfikację umiejętności pracowników oraz wykorzystanie procedur współpracy służb ratowniczych i jednostek wspierających – wyjaśnia Zenon Hinca, komendant Straży Miejskiej w Wejherowie.

Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM Fot. TTM

W symulacji katastrofy w ruchu lądowym uczestniczyli strażnicy miejscy z Wejherowa, policjanci, służby medyczne wojska, ratownicy medyczni z wejherowskiego szpitala, harcerze i druhowie z OSP. Na miejscu byli również wolontariusze PCK oraz pracownicy SKM. Ćwiczenia koordynował Marcin Wójcik, ZRM ds. medycznych.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...